| Nie masz konta? Zarejestruj się |
Slalomiści Piotr i Paweł Hochschorner, słowaccy bliźniacy którzy już trzykrotnie stawali na najwyższym stopniu olimpijskiego podium, mierzą w złoto również podczas Igrzysk w Londynie. Jeśli im się to uda, ustanowią prawdopodobnie rekord wszechczasów.
Tradycja rodzinna braci Hochschorner od lat była związana z kajakarstwem. Oni sami trenowali pierwotnie kajakarstwo klasyczne. Kiedy jednak w 1996 roku, kilka kilometrów od ich domu w Bratysławie, otwarty został tor slalomowy w Cunovo, szybko udało im się zmienić dyscyplinę. W dwa lata po rozpoczęciu treningów zostali mistrzami Europy. Dziś nie ma na świecie fana slalomu, który nie znałby słowackich bliźniaków.
Olimpijski hat-trick
Mówi się, że na torze bracia zachowują się jakby byli połączeni – wydaje się, że potrafią przewidzieć swoje wzajemne zachowania i decyzje. Być może właśnie dlatego udało im się zapisać na kartach sportowej historii, zdobywając trzy złote medale w konkurencji C-2 podczas trzech kolejnych IO.
- W Sydney nie mogłem wyjść z podziwu jak gładko rozgrywane są konkurencje na imprezie o tak dużej skali – wspomina Piotr w rozmowie opublikowanej na stronie www.olympic.org. Jak tłumaczy, każde kolejne Igrzyska zapadły im w pamięci ze względu na szczególne okoliczności, które budowały emocje: w Atenach bronili tytułu w kolebce Igrzysk, a w Pekinie - pierwszy raz w historii - ze względu na fatalne warunki atmosferyczne, starty finałowe zostały przełożone o jeden dzień.
Dwójka doskonała
Nie tylko braterska więź stanowi o sile Hochschorner’ów. Zarówno ich warunki fizyczne, jak i temperamenty powodują, że trudno sobie wyobrazić lepszy skład do osady. Paweł jest dość impulsywny, przez co doskonale sprawdza się w przedniej ‘dziurze’. Piotr natomiast jest bardziej opanowany i o 10 cm wyższy, co zapewnia ich kanadyjce optymalny balans. Ich siła, technika i pasja, oraz umiejętność połączenia tych składowych w całość, tworzą z nich na slalomowym torze maszynę zaprogramowaną na sukces.
Bracia nie przewidują znaczących zmian w programie przygotowawczym do Londynu. Jednak choć okazał się on w poprzednich latach bardzo skuteczny, zgodnie przyznają, że zanim będzie można mówić o rywalizacji podczas Igrzysk, muszą pokonać silną czołówkę zawodników w samej Słowacji. Jeśli uda im się zdobyć kwalifikację, przewidują że najcięższymi rywalami będą ekipy z Czech, Francji i Niemiec.
Rodzina, która wychowuje mistrzów
Rodzice braci należeli w przeszłości do slalomowej kadry narodowej Czechosłowacji. Siostra natomiast oddała się kajakarstwu klasycznemu.
Dziś, ojciec wraz z córką, stanowią główny sztab trenerski bliźniaków. Matka zajmuje się natomiast szkoleniem innych słowackich zawodników, którzy w przyszłości mają zastąpić jej synów na najważniejszych podiach.
Sami bracia również nie zapominają o tym, że ich sukcesy nie będą trwały wiecznie. Mając dziś po 31 lat, mogą pochwalić się najwyższej klasy uprawnieniami trenerskimi, zdobytymi podczas studiów na Uniwersytecie w Bratysławie. Po zakończeniu kariery będą mieli więc otwartą drogę do tego, by przekazywać swoje doświadczenie i umiejętności kolejnym pokoleniom.
pk
| Zobacz także |