GrupaKajaki.pl – Maślak: Do Madrytu pojedziemy walczyć o podium
 
Strona główna | Mapa strony | Profil (już wkrótce)
grupakajaki.pl
 
Nie masz konta? Zarejestruj się
 
Newsletter:
 
 
22-styczeń-2011
 
Maślak: Do Madrytu pojedziemy walczyć o podium

Jakub Maślak (fot. Rafał Remont)

Na pytania o pierwsze treningi, występy w kadrze, indywidualne sukcesy, stosunek do propozycji gry w zagranicznej lidze i oczekiwania względem wyników polskiej reprezentacji w nadchodzącym sezonie, odpowiada Jakub Maślak - lider drużyny narodowej w kajak polo oraz czołowy zawodnik MOSW Choszczno. 

GrupaKajaki.pl: Czy pamiętasz sytuację, w której po raz pierwszy usłyszałeś o kajak polo?

Jakub Maślak: Jakieś dziesięć lat temu, po jednym z treningów trener powiedział, że przywiezie małe „bączki” do kajak polo. Trenowałem jeszcze wtedy kajakarstwo klasyczne.

Jak się w to wciągnąłeś?

Od kiedy w klubie pojawił się sprzęt, po normalnych treningach schodziliśmy pobawić się na „kajaki polo”. Z czasem coraz bardziej zaczęło nam się to podobać i proporcje treningów się odwróciły.

Milan2010_Maslak
Na początku większości spotkań, to Maślak walczy o piłkę dla polskiej drużyny (źródło: AgilitySkills)


Jakub Maślak

Klub: MOSW Choszczno
Ur.: 25.02.1988r.

Udział w MŚ:
2006 Amsterdam (Holandia)
2008 Edmonton (Kanada)
2010 Mediolan (Włochy)

Udział w ME:
2005 
Madryt (Hiszpania) - brązowy medal (U21)
2007 Thury Harkourt (Francja)
2009 
Essen (Niemcy) - brązowy medal (U21)

Bilans na MP:
medale złote: 8 (w tym 5 jako senior)
medale srebrne: 0
medale brązowe: 2 (w tym 1 jako senior)


Kajak Polo Milan 2010W Mediolanie naszym seniorom zabrakło odrobiny szczęścia by walczyć o miejsce w pierwszej 'dwunastce' (źródło: AgilitySkills)


W końcu skoncentrowaliśmy się wyłącznie na polo. Początki nie były jednak łatwe – inne drużyny miały już jakieś doświadczenie i nie mieliśmy z nimi żadnych szans. Pamiętam mecz z ekipą ze Swarzędza, który przegraliśmy 0:40 (śmieje się).

Długo czekaliście na pierwszy poważniejszy sukces krajowy?

Kilka lat. W 2004 roku podczas mistrzostw Polski wskoczyliśmy na najniższy stopień podium. W kolejnych MP zdobyliśmy już złoto i od tej pory udaje nam się utrzymać tytuł.

Pamiętasz swój pierwszy start w barwach narodowych?

W 2005 roku pojechaliśmy na mistrzostwa Europy do Madrytu. Byłem jeszcze wtedy członkiem kadry U-21. Pierwszy wyjazd i od razu poważny sukces – zdobyliśmy brązowy medal. Był to pierwszy raz kiedy w kategorii męskiej polska drużyna znalazła się w medalowej trójce.

Potrafisz powiedzieć który z wyjazdów zagranicznych szczególnie zapadł Ci w pamięci?

Każdy wyjazd z orzełkiem na piersi jest dla mnie szczególny. Jednak w ostatnich latach zrobiliśmy duże postępy, a im stawka wyższa, tym większe emocje. Do końca życia nie zapomnę pewnie meczu z Włochami podczas mistrzostw świata w Mediolanie we wrześniu ubiegłego roku. Nie potrafię opisać tego co czułem w trakcie meczu, a szczególnie w momencie kiedy w ostatniej minucie spotkania sędzia nie uznał mojej bramki. Pomimo remisu (remis oznaczał awans drużyny włoskiej – przyp. red.), wszyscy, którzy obserwowali ten mecz nie mają dziś wątpliwości - z Polską trzeba się liczyć.

» Czytaj także: Sztuba: Widziałem strach w oczach Włochów

I trzeba liczyć się z Maślakiem… W Polsce mało kto potrafi zdobyć tyle bramek w jednym turnieju. Zostałeś też królem strzelców podczas MŚ w Kanadzie.

Moim zdaniem, taki tytuł nie jest wyznacznikiem poziomu zawodnika. Na ostateczny wynik pracuje cała drużyna, więc osobiście uważam, że jest on bardzo mało wartościowy. W NBA mamy MVP (Most Valuable Player – przyp. red.). Takie wyróżnienie jest zdecydowanie cenniejsze – nieważne na jakiej pozycji grasz i ile bramek zdobędziesz. Ważne jak grasz. 

I taki tytuł nadano Ci w styczniu podczas zawodów w Odense…

Nie potrafię powiedzieć co zdeterminowało taką decyzję Komitetu organizacyjnego. Jestem chyba dość wszechstronnym zawodnikiem i myślę, że właśnie moja aktywność na boisku została doceniona…

» Czytaj także: Przerwana droga po finał

Została doceniona nie tylko przez Jury - podobno po turnieju dostałeś propozycję gry we włoskiej lidze…

Czy można nazwać to propozycją? Nie wiem. Faktycznie, zapytano mnie czy byłbym zainteresowany takim transferem. Moja odpowiedź na dziś brzmi ‘nie’. Dopiero wchodzę w dorosłe życie i muszę poukładać sprawy z tym związane. Poza tym nie uważam siebie samego za ‘gwiazdę’ kajak polo. Żeby dogonić najlepszych, czeka mnie jeszcze dużo ciężkiej pracy. Drzwi pozostawiam jednak otwarte.

Czego Twoim zdaniem brakuje naszej drużynie narodowej?

O to powinno zapytać się Trenera. Jeśli chodzi o grę, to wydaje mi się, że zbyt często zawodzi skuteczność. Na pewno przydałoby nam się też więcej wspólnych wyjazdów i zgrupowań. Skoro potrafimy rywalizować na równym poziomie z najlepszymi drużynami świata po dosłownie kilku dniach obozu, to gdybyśmy pograli ze sobą dłużej, być może zaskoczylibyśmy odnosząc sukces z prawdziwego zdarzenia. Podobno w tym roku obóz potrwać może nawet dwa tygodnie.

We wrześniu czekają nas mistrzostwa Europy w Madrycie. Czy Twoim zdaniem polscy seniorzy mają szanse na historyczny medal?

Wśród seniorów konkurencja jest bardzo wysoka. Europejskie reprezentacje stanowią w końcu światową czołówkę. Odpowiedź na pytanie o szanse będzie zdecydowanie łatwiejsza po podsumowaniu wyników z turniejów wchodzących w skład Pucharu Europy. Myślę, że w Madrycie możemy na pewno liczyć na wejście do pierwszej 'ósemki'. Naszym celem będzie jednak walka o podium.

Dziękuję za rozmowę.

 Rozmawiał Piotr Książek


 
Zobacz także
 
Zaloguj się, aby dodać komentarz.


 


 

Partner strategiczny

Partner merytoryczny