| Nie masz konta? Zarejestruj się |
Brązowy medalista ubiegłorocznych MŚ i ME w konkurencji K-1 200m nie wyklucza startu w osadzie. Przyznaje jednak, że najbardziej zależy mu na konkurencji, dzięki której stawał na podiach w 2010 roku.
Zapytany przez GK trener kadry Robert Włodarczyk, nie komentuje bliżej pomysłu stworzenia osady Siemionowski-Twardowski. – Na dzień dzisiejszy ciężko cokolwiek powiedzieć. Wszystko zależy od wyników testów tych zawodników – ucina.
Piotr Siemionowski zapewnia, że rywalizacja pomiędzy nim i Markiem Twardowskim ma charakter czysto sportowy. – Marek prezentuje bardzo wysoki poziom. Jestem przekonany, że obaj jesteśmy dla siebie godnymi rywalami, a rywalizacja ta może jedynie przyczynić się do lepszego wyniku polskich kajakarzy w nadchodzących imprezach.
Zawodnik „Zawiszy Bydgoszcz” przyznaje, że najbardziej zależy mu na starcie w konkurencji K-1 200m. Nie wyklucza jednak stworzenia osady. – Czuję się bardziej indywidualistą, ale jestem otwarty na każdą propozycję i z pewnością nie zmarnuję żadnej szansy na medal. K-2 jest
bardziej realnym pomysłem, ale jeśli pojawiłyby się konkrety również
odnośnie K-4, wszystko jest możliwe – tłumaczy.
Jednak bez klubu
Dzięki sukcesom w minionym sezonie, Piotr Siemionowski trafił do elitarnego klubu Londyn 2012. Wiąże się to z możliwością objęcia zawodnika specjalnym - indywidualnym - tokiem przygotowań. Polski Związek Kajakowy zadecydował jednak, że Siemionowski będzie uczestniczył w szkoleniu centralnym – podobnie jak pozostali kajakarze przygotowujący się do przyszłorocznej walki o kwalifikacje olimpijskie.
- Zależało mi na indywidualnym treningu. Układanie strategii nie należy jednak do mnie. Będę się przygotowywał razem z grupą i zrobię wszystko, żeby w przyszłym roku pokazać najwyższą formę – zapewnia zawodnik.
Pierwszą okazją do sprawdzenia rezultatów zimowych przygotowań będą zaplanowane na połowę kwietnia eliminacje wewnętrzne w Poznaniu. Kilka tygodni później – 6 maja – zawodnicy powrócą na maltański tor by wziąć udział w pierwszej edycji przyszłorocznego Pucharu Świata. – Każdy start będzie ważny. Nikt jednak nie ukrywa, że najbardziej będą liczyły się wyniki z sierpniowych mistrzostw świata w Szeged – przyznaje Robert Włodarczyk.
Walka o tytuł
Piotr Siemionowski został nominowany do organizowanego co roku przez „Przegląd Sportowy” konkursu na sportowca roku. - Sama nominacja jest dla mnie ogromnym zaszczytem i wyróżnieniem. W pewien sposób dodatkowo mobilizuje mnie do ciężkiego treningu – mówi Siemionowski.
– Medale Piotra na jedynce są szczególnie wartościowe - prawdopodobnie stąd nominacja. Gdyby udało mu się wygrać w konkursie, byłoby to niezwykłą nobilitacją dla całego polskiego kajakarstwa – dodaje Włodarczyk.
» Czytaj także: Głosuj na Siemionowskiego
Plebiscytowa nominacja jest dla Piotra nagrodą nie tylko za to, co zrobił, czyli za medale dwóch najważniejszych tegorocznych imprez, ale również za to, co - nie wątpię - jeszcze dla nas zrobi. I to już wkrótce, na igrzyskach w Londynie. Przed tym chłopakiem lata sukcesów. Mam nadzieję, że będzie to pierwszy w historii polski kajakarz, który przywiezie olimpijskie złoto. Kto wie, może razem z wracającym po kontuzji Markiem Twardowskim - którego absolutnie bym jeszcze nie skreślał - spowoduje, że dyscyplina odzyska dawny blask?
Dariusz Szpakowski, komentator TVP
pk
| Zobacz także |